Gdzie mnie zawieje
| Dystans całkowity: | 43221.23 km (w terenie 7021.50 km; 16.25%) |
| Czas w ruchu: | 728:56 |
| Średnia prędkość: | 19.26 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 73.81 km/h |
| Suma podjazdów: | 190875 m |
| Suma kalorii: | 4440 kcal |
| Liczba aktywności: | 725 |
| Średnio na aktywność: | 59.62 km i 3h 52m |
| Więcej statystyk | |
Do pracy i nie tylko
-
DST
42.46km
-
Teren
6.50km
-
VMAX
47.44km/h
-
Temperatura
14.0°C
-
Sprzęt KROSS HEXAGONV3
-
Aktywność Jazda na rowerze
Do pracy raniutko po 5-tej. Temp 3,8 i co dziwne ...nie zmarzłam :)
Po pracy do mamy bo siostra Jolanta przyjechała z Heńkiem ,Karolem i Konradem . Raz na rok wypadałoby się spotkać.
W Suchedniowie skręciłam w szutrówkę. Póki jest sucho to wykorzystuję ten kilkukilometrowy odcinek, zawsze to jakaś odskocznia od asfaltu. W połowie drogi spotkałam się z moimi siostrzyczkami. Wyszły mi naprzeciw. Tylko nie wiem skąd one wiedziały że ja tędy będę jechała ? :) Gdy tak szłyśmy tzn one szły ja jechałam wolniutko ,ujrzałyśmy stadko sarenek aż osiem sztuk ich było :)
Powrót oczywiście już po ciemku bo po 17-tej już noc :(
Oto moje starsze siostry - Jola i Agnieszka
© mysza
Dzieżka pomarańczowa- podobno jadalna :)
© mysza
Kategoria Gdzie mnie zawieje
Jesienna wycieczka
-
DST
106.38km
-
Teren
18.00km
-
Czas
05:05
-
VAVG
20.93km/h
-
VMAX
52.14km/h
-
Temperatura
22.0°C
-
Sprzęt KROSS HEXAGONV3
-
Aktywność Jazda na rowerze
S-KO -szutrówką przez ŚWINIĄ G. do ZAGNAŃSKA -KIELCE -MASŁÓW -WILKÓW - ŚW.KATARZYNA -BODZENTYN -MICHNIÓW -S-KO
Miałam do dyspozycji dzisiaj tylko 100km. Bądź mądra i zrób sobie w wolny i na dodatek ciepły jesienny dzień taką krótką trasę :(
Wymyśliłam:)
Cel to Kielce przez Zagnańsk czyli kilkadziesiąt km nowej trasy.
Wiało w gębę prawie przez cały czas,trochę ucichł po 16-tej, gdy wyjechałam z Michniowa
Dopadłam niedzielnego i go wykorzystałam :)
© mysza
Zalew w Kielcach
© mysza
Jesienna Radostowa
© mysza
Zachód słońca nad pasmem klonowskim
© mysza
Mysza na trawie :)
© mysza
Kategoria Gdzie mnie zawieje
Jesienna wycieczka
-
DST
116.19km
-
Teren
5.00km
-
Czas
05:54
-
VAVG
19.69km/h
-
VMAX
58.43km/h
-
Temperatura
13.0°C
-
Podjazdy
850m
-
Sprzęt KROSS HEXAGONV3
-
Aktywność Jazda na rowerze
S-KO -MARCINKÓW -WĄCHOCK -LIPIE -LUBIENIA -KRYNKI -STYKÓW -KAŁKÓW -ŚWIĘTOMARZ -BODZENTYN -MICHNIÓW - SUCHEDNIÓW S-KO
Kamienna w Marcinkowie
© mysza
Lipie- stacja kolejki wąskotorowej
© mysza
Rezerwat -Rosochacze w Lubieni
© mysza
Mysza sama sobie :D
© mysza
Brody Iłżeckie
© mysza
Kałków
© mysza
Bodzentyn- jedna z uliczek wychodzących z rynku
© mysza
Kategoria Gdzie mnie zawieje
Do Zachełmia zobaczyć...
-
DST
72.58km
-
Teren
26.00km
-
Czas
04:01
-
VAVG
18.07km/h
-
VMAX
47.88km/h
-
Temperatura
14.5°C
-
Sprzęt KROSS HEXAGONV3
-
Aktywność Jazda na rowerze
Plan miał być inny. Miałam wykręcić trochę więcej km ale gdy przejeżdżałam przez Zachełmie,zboczyłam trochę z drogi i dojechałam do kamieniołomu o którym nie miałam zielonego pojęcia i jeszcze te ślady... TETRAPODA !! :)
Zamarudziłam tam trochę dłużej , pokręciłam się po okolicy i wróciłam do domu przez Świnią Górę. Przy okazji uzbierałam trochę podgrzybków i znalazłam mojego pierwszego prawdziwka :D. Lepiej późno niż wcale :)
Jaśle- zalew
© mysza
Dowcipnisie :)
© mysza
Niewiem co on czyścił..przecież tam było czysto !!
© mysza
Kościół św. Rozalii i św. Marcina w Zachełmiu
© mysza
Nieczynny kamieniołom
© mysza
Nieczynny kamieniołom w Zachełmiu
© mysza
Obok szlaku stoi krzyż od leśników zagnańskich dla Jana Pawła II
© mysza
KROSS na dnie :)
© mysza
Ślady tetrapoda :) Z bliska lepiej widać :)
© mysza
Takie tam...sama sobie :)
© mysza
Spodobał mi się ten drewniany domek, więc zrobiłam foto :)
© mysza
Nad zalewem w Kaniowie
© mysza
Szkoda że większość znalezionych była robaczywa :(
© mysza
To już nie szuter to już prawie szary ,twardy asfalt :D
© mysza
Kategoria Gdzie mnie zawieje
Pożarówkami z dala od domu
-
DST
81.05km
-
Teren
7.00km
-
Czas
04:01
-
VAVG
20.18km/h
-
VMAX
39.95km/h
-
Temperatura
14.0°C
-
Sprzęt KROSS HEXAGONV3
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pierwszy raz po tygodniowej przerwie pojechałam KROSSEM. Lajtowo przejechałam bo wiadomo ...na cebulkę, wiatr już jesienny stawia większy opór i już po sezonie MTB, więc trochę odpocząć trzeba od gonitwy.
Wąchock- mały zbiorniczek wodny dla wędkarzy
© mysza
Zalew w Wąchocku
© mysza
Pałac Schoenbergów w Wąchocku
© mysza
Pożarówka nr 10
© mysza
Nie znalazłam prawdziwka więc jest psiak :)
© mysza
KROSS wpadł w konfetti :D
© mysza
Pożarówka w kierunku Grzybowej Góry
© mysza
Kategoria Gdzie mnie zawieje
A po pracy wycieczka :)
-
DST
40.70km
-
Teren
10.00km
-
VMAX
38.50km/h
-
Sprzęt DOSTAWCZAK
-
Aktywność Jazda na rowerze
A po pracy wycieczka Dostawczakiem do mamy na Michniów. Tym razem wybrałam do Michniowa drogę trochę dziką czyli ok 7km jechałam terenem wzdłuż torów. Piękną jesień mamy już . Najpiękniejsza jest w lesie gdy przeważają dęby :) Mamy nie zastałam w domu bo poszła na grzyby więc pogadałam trochę z Kubą i wróciłam do domu też trochę inną drogą niż zwykle :)
Nowowybudowany chodniczek przy zalewie Rejowskim
© mysza
Rejów...tutaj też przyszła jesień :)
© mysza
Zalew w Suchedniowie z wyspą na środku
© mysza
Ładnie tutaj :)
© mysza
Dostawczak też jakby trochę jesienny czyli czerwony :D
© mysza
W kierunku Michniowa :)
© mysza
Do tek rzeczki przychodzą kobiety aby płukać pranie. Kiedyś używały kijanek :) W dali stoi figurka Św. Jana
© mysza
Gdy byłam piękna i młoda też zdarzyło mi się kilka razy przyjść do Jana płukać pranie. Niejeden guzik obtłukłam kijanką :D
Kategoria Gdzie mnie zawieje
Po bezdrożach :)
-
DST
86.80km
-
Teren
33.00km
-
Czas
04:50
-
VAVG
17.96km/h
-
VMAX
56.78km/h
-
Sprzęt KROSS HEXAGONV3
-
Aktywność Jazda na rowerze
S-KO -nową przeciwpożarówką z Parszowa do Suchedniowa -przeciwpożarówką z Suchedniowa do Bronkowic -RADKOWICE -ŚWIŚLINA -SZERZAWY -TARCZEK -SIERADOWICE -SIEKIERNO -szutrówką do Mostek -SUCHEDNIÓW -szutrówką do Skarżyska przez Rejów
W kierunku Stokowca
© mysza
To już jesień
© mysza
Okolice G.Sieradowskiej
© mysza
Świślina -Rzeki
© mysza
Świślina - Rzeki - podjazd w kierunku Radkowic
© mysza
Kościółek w Radkowicach
© mysza
" Żabie oczka " nad Psarką :D
© mysza
Dopóki była szeroka droga to było spoko :D
© mysza
Od prawej Łysica, G.Miejska, Pasmo Klonowskie
© mysza
Marchewkowe pole rośnie wokół nas... :D
© mysza
Przeprawa przez Psarkę...trochę miałam z tym problem, dobrze że znalazłam mały kamyszek po którym przeszłam ::
© mysza
Jezusek przydrożny w Tarczku :)
© mysza
Kategoria Gdzie mnie zawieje
Plan na dziś - Ameliówka
-
DST
117.99km
-
Teren
29.00km
-
Czas
06:10
-
VAVG
19.13km/h
-
VMAX
52.14km/h
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt KROSS HEXAGONV3
-
Aktywność Jazda na rowerze
S-KO -OSTOJÓW -JĘGRZNA -WYSTĘPA -krótki odcinek Pasma Klonowskiego i dalej szutrówką do BARCZY -BRZEZINKI -SCHOLASTERIA -AMELIÓWKA -BAKÓW -szlakiem żółtym i czerwonym do Diabelskiego Kamienia -G .KLONÓWKA -MASŁÓW -WOLA KOPCOWA -CEDZYNA -LESZCZYNY -PODMĄCHOCICE -drogami polnymi do KRAJNA -ŚW.KATARZYNA -BODZENTYN -PSARY STARA WIEŚ -HUCISKO -WZDÓŁ RZĄDOWY -z MICHNIOWA leśną szutrówką do SUCHEDNIOWA -PARSZÓW -S-KO
Nowoodkryta szutrówka z Pasma Klonowskiego w stronę Barczy
© mysza
Od prawej Dąbrówka, Radostowa i Łysica
© mysza
Z piskiem opon zatrzymałam się przy tym winobluszczu w Scholasterii :)
© mysza
Początek wspinaczki :)
© mysza
Hotel 'Przedwiośnie' i Radostowa
© mysza
Wybrałam czerwony
© mysza
Diabelski Kamień
© mysza
Widok z platformy na Klonówce
© mysza
Łysica z Klonówki
© mysza
Cedzyna
© mysza
Zalew w Cedzynie
© mysza
Podjazd godny maratonu MTB :)
© mysza
Szamanko w Św. Katarzynie ;)
© mysza
Na Św. Barbarze
© mysza
Kategoria Gdzie mnie zawieje
Do prazy i z...KROSSEM
-
DST
40.48km
-
Teren
7.00km
-
Czas
01:48
-
VAVG
22.49km/h
-
VMAX
45.40km/h
-
Sprzęt KROSS HEXAGONV3
-
Aktywność Jazda na rowerze
Do pracy prościutko, szybciutko bo deczko za późno wyjechałam.
Z pracy pojechałam do mamy na pogaduchy. Już miałam wracać do domu gdy rozerwało się niebo i...lunęłoooo. Moja wizyta przedłużyła się o jakieś pół godziny :) Woda szybko się wchłonęła i nawet nie było tak tragicznie, mam na myśli moją jazdę bez błotników :)
Szutrówką w kierunku Michniowa
© mysza
Przydrożne bedłki
© mysza
...opieniek jest maleńki
© mysza
Kategoria Gdzie mnie zawieje
Nie zdążyłam uciec deszczowemu frontowi
-
DST
97.31km
-
Czas
04:11
-
VAVG
23.26km/h
-
VMAX
53.26km/h
-
Temperatura
14.0°C
-
Sprzęt KROSS HEXAGONV3
-
Aktywność Jazda na rowerze
Nie zdążyłam...dopadł mnie w Orońsku a już dał mi popalić w Wieniawie. Musiałam tam wstąpić do sklepu i kupić sobie reklamówkę a dlatego że nie mam założonych błotników. Rozerwałam ją ,jeden koniec wsadziłam pod kurtkę a na drugim siadłam na siodełku :D ..Dojeżdżając do domu tylko moje cztery litery były suche :D
Fotki dodam później bo idę na zebranie do szkoły. Klasa maturalna więc obecność rodziców obowiązkowa :)
S-KO -JASTRZĄB -OROŃSKO -WIENIAWA -WILCZA WOLA -SZYDŁOWIEC -S-KO
Wielka piaskownica w okolicy Bieszkowa
© mysza
Jastrząb
© mysza
Przed wejściem do parku w Orońsku
© mysza
Dworek J.Brandta a przed dworkiem MUTANTY :)
© mysza
Rzeźby pt ,, BAMBINI ,,
© mysza
A to są ,,PTAKI,,
© mysza
,,współczesny męczennik,,
© mysza
Nadzy
© mysza
A to znalazłam na zapleczu :D
© mysza
Św.Nepomucen -1751r
© mysza
Za Wieniawą już musiałam doprowadzić się do porządku bo zaczynałam moknąć
© mysza
Rzeczka nie wiem jak się nazywa ale miejscowość to - Krzcięcin
© mysza
Te resztki reklamowki uratowały mój zadek od zamoczenia. Jedyna moja część , która przyjechała sucha :D
© mysza
Kategoria Gdzie mnie zawieje






