Gdzie mnie zawieje
| Dystans całkowity: | 43221.23 km (w terenie 7021.50 km; 16.25%) |
| Czas w ruchu: | 728:56 |
| Średnia prędkość: | 19.26 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 73.81 km/h |
| Suma podjazdów: | 190875 m |
| Suma kalorii: | 4440 kcal |
| Liczba aktywności: | 725 |
| Średnio na aktywność: | 59.62 km i 3h 52m |
| Więcej statystyk | |
Z Alicją :)
-
DST
53.30km
-
Teren
15.00km
-
VMAX
40.30km/h
-
Temperatura
9.0°C
-
Sprzęt KROSS HEXAGONV3
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kilka dni temu miałam inne plany co do dnia dzisiejszego ale wczoraj wchodząc na FB zaczepiła mnie Alicja :)
Alicja w 2013-tym rozpoczęła swoją karierę w naszej ŚLR.
W generalce w K-2 zajęła 5-te miejsce. Całkiem dobrze jak na pierwszy sezon.
Rzuciła propozycję wspólnego objazdu okolicy. No i się zgodziłam i nie żałuję.
Dawno z nią nie rozmawiałam a pisanie na forum to nie to :)
Trochę szutrówek ,trochę więcej asfaltu i ciekawie spędzony czas :D
S-KO - BLIŻYN - SUCHEDNIÓW - S-KO
Zalew w Bliżynie po liposukcji :D
Za halą stadion " Orlicz " w Suchedniowie
Zalew na Rejowie
Kategoria Gdzie mnie zawieje
No to srrruuu ...! :D
-
DST
50.51km
-
Czas
02:37
-
VAVG
19.30km/h
-
VMAX
47.44km/h
-
Temperatura
2.6°C
-
Sprzęt KROSS HEXAGONV3
-
Aktywność Jazda na rowerze
No i poszły a raczej pojechały pierwsze km w tym roku :)
Po pobudce ok południa zebrałam swoje zwłoki z łóżka.
Robiąc
śniadanie luknęłam przez okno i zobaczyłam skarżyskie pszczółki na
rowerach ,kierujące się w kierunku lasu ( Skarżyskie Towarzystwo
Cyklistów -pszczółki? ..dlatego że mają żółto-czarne ciuchy...hahaha)
KSIĄŻĘCE - pożarówką i asfaltówką do Aleksandrowa - CHLEWISKA - SZYDŁOWIEC - S-KO
W Chlewiskach udało mi się zrobić zdjęcie pałacyku a dlatego że drzewa już bez liści są :)
Sama sobie w leśnych ostępach :D
Zwierciadełko powiedz....hahaha
Tak jak pisałam wyżej udało mi się bez dodatkowych kosztów uchwycić fotkę pałacyku w Chlewiskach. Latem się nie da bo liście na drzewach. Nawet za spacer po parku trzeba zapłacić.
Kategoria Gdzie mnie zawieje
Do Altany
-
DST
40.10km
-
Teren
20.00km
-
VMAX
34.83km/h
-
Temperatura
7.5°C
-
Podjazdy
570m
-
Sprzęt KROSS HEXAGONV3
-
Aktywność Jazda na rowerze





Kategoria Gdzie mnie zawieje
Wiosenny wyjazd :D
-
DST
47.08km
-
Teren
9.00km
-
Czas
02:26
-
VAVG
19.35km/h
-
VMAX
46.20km/h
-
Temperatura
7.0°C
-
Sprzęt KROSS HEXAGONV3
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wyjechałam dosyć późno bo ok 14-tej z myślą że odpocznę psychicznie od przygotowań do świąt i samych świąt :)
Wjeżdżając w miasto już po 2km myślałam że komuś dokopię. Ślepcy bez wyobraźni,dorwali się do kierownicy w święta i myślą że umieją jeździć. Po 10-ciu już myślałam że zawrócę. Na Rejowie zsiadłam z roweru i usiadłam na chwilę nad zalewem,zrobiłam kilka fotek i mi przeszło.
Dalej to tylko wiatr mi przeszkadzał. Jak dojechałam do Św.Barbary to myślałam że głowę mi urwie i zawróciłam. Wstąpiłam po drodze do mamy ,złożyłam rodzince życzenia i z wiatrem w plecy wróciłam do domu już bez nerwówek.
S-KO- runda wokół Rejowa- OSTOJÓW- BEREZÓW -MICHNIÓW - kapliczka Św.Barbary (okolice Wzdołu Rządowego ) -powrót przez Stokowiec






Kategoria Gdzie mnie zawieje
KROSSEM
-
DST
26.22km
-
Teren
5.00km
-
VMAX
45.79km/h
-
Temperatura
0.5°C
-
Sprzęt KROSS HEXAGONV3
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wyjechałam KROSSEM dzisiaj aby mięśnie rozruszać. Lipa normalnie jest, ale co tam ...przecież ma się na zimę i wieje mocniej a i do pierwszego maratonu prawie pół roku . Mam czas :)
Pojechałam na Baranowską, rundkę zrobiłam wokół zalewu na Rejowie. Tylko ptactwo zobaczyłam ,ludzia ani jednego. Przez miasto i do domu bo ruch przedświąteczny chyba się zaczął do jakoś tak ciasno było na ulicach.
Dwa łabądki :)
© mysza
Fragment ścieżki rowerowej wokół zalewu na Rejowie
© mysza
Kategoria Gdzie mnie zawieje
10 tysiaków mam :D
-
DST
37.14km
-
Czas
01:49
-
VAVG
20.44km/h
-
VMAX
40.50km/h
-
Temperatura
8.0°C
-
Sprzęt DOSTAWCZAK
-
Aktywność Jazda na rowerze
10 tys. przekroczone i to na Dostawczaku !! :D
Cholera ...nie chciało mi się dzisiaj nigdzie jechać bo wstałam z bólem głowy a przecież wczoraj nic nie piłam .
Kolejny mglisty dzień i
i obiad do ugotowania.
Ale niech tam...po zjedzonym pysznym rosołku wsiadłam na Dostawczaka. Ubrałam się prawie tak jak na KROSSA ( brak kasku i gaci kolarskich )
Czas miałam ograniczony bo Tomq przed pracą musiał zjeść drugie danie :)
Oczywiście też powrót w ciemnościach , we mgle nie napawał optymistycznie.
Wybrałam okolice Szydłowca. W połowie drogi musiałam zdjąć patrzałki bo bez nich widziałam lepiej.
Minęłam kilku niedzielnych rowerzyst-ów -ek . Nawet jedna dziewczyna zobaczywszy mnie z włączonym migaczem z przodu , włączyła swój .
Krzyknęłam z uśmiechem do niej, że teraz lepiej ją widać :)
W Szydłowcu mgła zamieniła się w deszcz i wtedy stwierdziłam że mgła była o wiele lepsza i że moja kurtka przeciwdeszczowa wcale nie spełnia swojej funkcji.
Zmarznięta i przemoczona wróciłam do domu.
Na dłuższe wyjazdy jest już dla mnie za zimno i za krótki dzień.
Nie bawi mnie jazda w chłodzie aby bez sensu nabijać km. Wystarczy że codziennie do pracy zapitalam czy deszcz czy mróz siarczysty.
Trzeba niedługo wsiąść na trenażer aby kondycja nie spadła.
Dwa ,trzy razy w tygodniu trening zrobić.
On miał pierwszeństwo :)
© mysza
W Kierzu Niedzwiedzim
© mysza
Przy żydowskich macewach
© mysza
Na ryneczku w Szydłowcu
© mysza
Nareszcie znalazły się pieniądze odnowę zameczku
© mysza
Kategoria Gdzie mnie zawieje
Pętla
-
DST
36.08km
-
Czas
01:43
-
VAVG
21.02km/h
-
VMAX
50.16km/h
-
Temperatura
8.0°C
-
Sprzęt KROSS HEXAGONV3
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pożarówka- SZYDŁOWIEC- SADEK- KIERZ NIEDŹWIEDZI- LIPOWE POLE- dom
Pętla po pracy. Nie spodziewałam się że ta pętla będzie miały tyle km. Będzie spoko do treningów szosowo- płaskich :)
Poryte przez dzikusy :(
© mysza
Trochę rudości w szarzyźnie :)
© mysza
Moja ulbiona pożarówka
© mysza
Kategoria Gdzie mnie zawieje
Z Alicją do tetrapoda
-
DST
65.28km
-
Teren
50.00km
-
Czas
03:52
-
VAVG
16.88km/h
-
VMAX
45.14km/h
-
Temperatura
5.4°C
-
Sprzęt KROSS HEXAGONV3
-
Aktywność Jazda na rowerze
Alicja ,moja jedyna kumpela od MTB w Skarżysku ,zjechała do rodzinnego miasta i udało mi się ją namówić na dzisiejszą wycieczkę. Nareszcie mogłam z babą porozmawiać o rowerowaniu :)
Początek "wycieczki " prowadził ok 20-to km szutrówką w stronę Zagnańska. Szutrówka prowadzi przez najdzikszą część suchedniowskiego lasu. Ileż było śladów zwierzyny wzdłóż drogi !!!
Kamieniołom ze śladami tetrapoda,
rundka wokół oczka wodnego w Zachełmiu.
Nową szutrówką do Występy.
Z 7-ki zjechałyśmy w stronę Krzyżki i pojechałyśmy wzdłóż torów prawie do samego Skarżyska.
Mimo iż zrobiłyśmy trochę terenu rowery mamy czyściutkie :)
Następna wyprawa z taką ilością terenu dopiero chyba wiosną bo jak trochę popada rowery już nie będą takie piękne :)
Średnia słaba bo i teren trudny był a i sił już trochę mniej :)
Zjazd dla odważnych
© mysza
...a może bezmyślnych
© mysza
Oko wodne w Zachełmiu :)
© mysza
Kategoria Gdzie mnie zawieje
Na koniec świata :)
-
DST
72.34km
-
Czas
03:45
-
VAVG
19.29km/h
-
VMAX
53.74km/h
-
Temperatura
7.0°C
-
Podjazdy
550m
-
Sprzęt KROSS HEXAGONV3
-
Aktywność Jazda na rowerze
Znów wyjechałam późno z domu bo po 14-tej.
Pokrążyłam trochę po okolicy. Po 16-tej zaczęła już dosyć szybko spadać temp. W Bliżynie spadła do 1,5 stop. Dobrze że miałam dodatkowy komin i drugie rękawiczki z palcami.
Po drodze spotkałam chłopaków z Lublina. Jechali niebieskim szlakiem czyli w większości terenem.
Koniec świata znalazłam w Leszczynach. Droga asfaltowa się urwała a w obce tereny się nie zapuszczam więc musiałam przymusowo zawracać.
Znów ciężko się jechało ale tym razem na drogę zrobiłam sobie wielką kanapę i wafelka w czekoladzie wsadziłam do plecaka. Dołów nie było :)
Jesienią i zimą widocznie dla Myszy ma być ciężko :)
S-KO -pożarówką do HUCISKA -BUDKI -HUTA -LESZCZYNY -RĘDOCIN -PŁACZKÓW -ODROWĄŻ -ZBROJÓW -BLIŻYN S-KO
Śmierdząca niespodzianka :(
© mysza
Gospodarz z wyobraźnią :)
© mysza
Przymusowy zawrót :)
© mysza
Koniec świata :D
© mysza
Drewniany kościółek w Mroczkowie
© mysza
Do Bliżyna zawitałam nocą :)
© mysza
Kategoria Gdzie mnie zawieje
Mało brakowało a zwątpiłabym :(
-
DST
58.01km
-
Czas
03:01
-
VAVG
19.23km/h
-
VMAX
46.60km/h
-
Temperatura
7.0°C
-
Podjazdy
560m
-
Sprzęt KROSS HEXAGONV3
-
Aktywność Jazda na rowerze
Nie wiem czy to przez wiatr czy przez pusty żołądek, po 20-tu km opadłam z sił :(
Przez chwilę zwątpiłam w moją dalszą jazdę ale pomyślałam że może wpadnę do mamy i opróżnię jej lodówkę..hahaha. Jak pomyślałam tak zrobiłam. Pożywiłam się troszkę i nabrałam sił do dalszej jazdy. Dużo km nie zrobiłam bo dosyć późno z domu wyjechałam.
S-KO -PARSZÓW -SUCHEDNIÓW -MICHNIÓW -WIĄCZKA -ZASKALE -OSTOJÓW -S-KO
Kościółek w Parszowie
© mysza
Tablica info.nad zalewem w Mostkach
© mysza
Jesienne chmurzyska
© mysza
Żarnówka - mała rzeczka w Mostkach
© mysza
Kategoria Gdzie mnie zawieje






