Gdzie mnie zawieje
| Dystans całkowity: | 43221.23 km (w terenie 7021.50 km; 16.25%) |
| Czas w ruchu: | 728:56 |
| Średnia prędkość: | 19.26 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 73.81 km/h |
| Suma podjazdów: | 190875 m |
| Suma kalorii: | 4440 kcal |
| Liczba aktywności: | 725 |
| Średnio na aktywność: | 59.62 km i 3h 52m |
| Więcej statystyk | |
Szwendanie się bez celu
-
DST
43.56km
-
Teren
15.00km
-
Czas
02:24
-
VAVG
18.15km/h
-
VMAX
41.20km/h
-
Temperatura
12.0°C
-
Sprzęt KROSS HEXAGONV3
-
Aktywność Jazda na rowerze
Do pracy a po...szwendałam się trochę po okolicy w sumie bez jakiegoś konkretnego celu
Okolice Rejowa jak to w niedzielę zaludnione, jechałam z dala od zalewu, zaliczyłam Baranowską i trochę terenu
Mglisty niedzielny ranek © mysza
Piachy © mysza
Na obrzeżach Suchedniowa © mysza
Kategoria Gdzie mnie zawieje
Z Kielc
-
DST
57.10km
-
VMAX
39.50km/h
-
Temperatura
3.0°C
-
Podjazdy
460m
-
Sprzęt DOSTAWCZAK
-
Aktywność Jazda na rowerze
W tym tygodniu to już drugi raz wracam z Kielc
Wyniki mam dobre więc kolejnego wyjazdu nie będzie, dopiero za rok :)
Tłuszczakiem zaś jesienią zajmą się lekarze na miejscu czyli w Skarżysku :)
Wybrałam dzisiaj powrót przez Zagnańsk
Matko Boska !!!...myślałam że ducha wyzionę.
Do Zagnańska ostatkiem sił dojechałam a potem to już poszło spoko, prawie z góry :)
Kategoria Gdzie mnie zawieje
Po Kielcach i powrót
-
DST
54.50km
-
Teren
3.00km
-
VMAX
40.00km/h
-
Temperatura
5.0°C
-
Sprzęt DOSTAWCZAK
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dojazd Dostawczakiem na dworzec...do Kielc pociągiem.
Na początek markery a później 2 h wyczekiwania na badanie USG, co dalej okaże się w czwartek
Po badaniach pojechałam na Karczówkę
Mój toporny Dostawczak jest cudowny ...poniósł mnie na sam szczyt :D...nie wymiękł
15km wyszło mi po mieście .
Powrót z dosyć chłodnym wiatrem
Porównując ostatni powrót z Kielc ten był o wiele lepszy pod każdym względem
Czyżby ta setka zrobiona jakiś czas temu przełamała jakieś lody ? :)
Cel -Karczówka osiągnięty © mysza
Kaplica Św. Barbary © mysza
Lasek w okolicy Karczówki © mysza
Zjazd ze wgórza © mysza
Pałac Biskupów Krakowskich © mysza
Zalew Kielecki © mysza
Kategoria Gdzie mnie zawieje
Po pracy
-
DST
50.01km
-
Czas
02:30
-
VAVG
20.00km/h
-
VMAX
40.00km/h
-
Temperatura
7.5°C
-
Podjazdy
385m
-
Sprzęt KROSS HEXAGONV3
-
Aktywność Jazda na rowerze
S-KO - PARSZÓW - KOŚCIELNE - KIERZ NIEDŹWIEDZI - SZYDŁOWIEC - S-KO
Terenowo asfaltem :( © mysza
Szydłowiec © mysza
Kategoria Gdzie mnie zawieje
Pierwsza setka
-
DST
100.19km
-
Czas
05:15
-
VAVG
19.08km/h
-
VMAX
49.68km/h
-
Temperatura
9.0°C
-
Podjazdy
910m
-
Sprzęt KROSS HEXAGONV3
-
Aktywność Jazda na rowerze
Mój dzisiejszy plan to przejechać pierwszą setkę
Wybrałam sobie na to dosyć trudną trasę jak na początek
Barbara,Bodzentyn,Krajno, Masłów,Występa no i Baranowska dwa razy
Pod koniec już opadłam z sił i jeszcze ten wiatr wiejący w twarz przez ponad 30kmmnie wykończył
Wysyp bikerów dzisiaj był i to nie niedzielnych tylko prawdziwych twardzieli :)
S-KO - SUCHEDNIÓW - MICHNIÓW - BODZENTYN - ŚW.KATARZYNA - KRAJNO - BĘCZKÓW - MĄCHOCICE KAPITULNE - MASŁÓW I - MASŁÓW II - WIŚNIÓWKA - WYSTĘPA - JĘGRZNA - OSTOJÓW - S-KO
Cień Myszy :) © mysza
Św. Katarzyna- klasztor © mysza
Cel osiągnięty, nagroda- piękny widok :) © mysza
Widok na Ameliówkę © mysza
Lubrzanka © mysza
W drodze powrotnej © mysza
Kategoria Gdzie mnie zawieje
!!!!! :D
-
DST
37.10km
-
Teren
4.00km
-
Czas
01:50
-
VAVG
20.24km/h
-
VMAX
34.51km/h
-
Temperatura
8.0°C
-
Sprzęt KROSS HEXAGONV3
-
Aktywność Jazda na rowerze
Jak już nie spadnie śnieg to sezon KROSSOWY dzisiaj otworzyłam !! :D
S-KO - MOSTKI - SUCHEDNIÓW - S-KO
Troszkę wiatr przeszkadzał ale nie o szybkość przecież chodziło. Zadowolona jestem z tego mojego pierwszego razu :) Mam na jutro plan ale co z niego będzie to zobaczę jutro rano :)
Rejów jeszcze zamarznięty © mysza
Kategoria Gdzie mnie zawieje
Pętla po pracy
-
DST
48.95km
-
Temperatura
7.0°C
-
Podjazdy
399m
-
Sprzęt DOSTAWCZAK
-
Aktywność Jazda na rowerze
S-KO - MOSTKI - SUCHEDNIÓW - MICHNIÓW - OSTOJÓW - S-KO
Gdzieś w Parszowie © mysza
Żarnówka © mysza
Zamarznęty zalew w Mostkach © mysza
'Stary Młyn' w Suchedniowie © mysza
Nowa knajpa przy S-7 :D © mysza
Kategoria Gdzie mnie zawieje
Ochlapana :(
-
DST
32.15km
-
Czas
01:48
-
VAVG
17.86km/h
-
VMAX
45.00km/h
-
Temperatura
7.0°C
-
Sprzęt DOSTAWCZAK
-
Aktywność Jazda na rowerze
A było tak dobrze dopóki w połowie trasy nie ochlapał mnie zasraniec za kierownicą.
Fala wody poleciała na mnie. Długo już jeżdżę i nie raz już miałam prysznic ale tak jak dzisiaj mokra jeszcze nie byłam.
Na
szczęście woda ze śniegiem była w miarę czysta. Zapamiętałam
pierwsze litery na tabl.rej i kolor auta,zauważyłam też że skręca w
stronę Skarżyska. Po kilku km zobaczyłam go. Stał przed kościołem.
Właściciel poszedł do kościoła na mszę. Zrobiłam fotkę poczekałam chwilę
i pojechałam dalej. Dalsza jazda przebiegła już bez niespodzianek
Na granicy © mysza
W zacienionych miejcach leży jeszcze śnieg na ulicy © mysza
Kategoria Gdzie mnie zawieje
Dostawczaka pierwszy raz ;D
-
DST
66.65km
-
Teren
2.00km
-
VMAX
40.00km/h
-
Temperatura
6.0°C
-
Sprzęt DOSTAWCZAK
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pierwszy raz Dostawczak jechał pociągiem i pierwszy raz był w Kielcach czyli bardzo daleko od domu :)
Od jakiegoś czasu zaczął mnie boleć kręgosłup w okolicy lędźwiowej. Myślałam i kłopotałam się dlaczego? Czy jakaś choroba się wkrada potajemnie? Ale kilka dni temu dostałam olśnienia . Przecież biorę Arthroblock forte na stawy ,zażywam już ok trzech miesięcy, może za długo, może pora już zrobić przerwę? Tak też zrobiłam i okazało się że na drugi dzień bolał o połowę mniej a na następny już prawie wcale.
I właśnie z tej mojej radochy postanowiłam wrócić Dostawczakiem z Kielc :D
W jedną i w drugą byłoby mi trochę za ciężko. Kto zna trasę to wie że nie jest płasko,zwłaszcza w stronę Kielc.
A wogóle pojechałam do Kielc na badanie USG brzucha . Jest ok ,na rok mam spokój :)
Jeszcze coś....gdy przyjechałam do nas na dworzec okazało się że pociąg do Kielc ,którym miałam jechać to pośpiech. Zrezygnowałam bo za dużo kasy by mnie to kosztowało. Do następnego miałam godzinę
I co ? I pojechałam do Suchedniowa aby po próżnicy nie siedzieć :D
Z Suchedniowa było taniej a i trening sobie nielichy zrobiłam bo ok 14 km :)
Zostało mi kilka minut do pociągu to podjechałam nad zalew

W takim kojcu stoją rowerki przy ŚCO
Starałam się jechać grzecznie czyli ścieżkami rowerowymi :D
Ul. Sienkiewicza



Podobają mi się takie graffiti. Nie szpecą a raczej zdobią :)



A na koniec kaczuchy i ok 40-tu km do domu :)
Kategoria Gdzie mnie zawieje
Do mamy :)
-
DST
37.20km
-
Teren
2.00km
-
VMAX
39.00km/h
-
Temperatura
1.0°C
-
Sprzęt DOSTAWCZAK
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dzień wolny więc zamiast leniuchować to wybrałam się do mamy a przy okazji odebrałam sobie skierowanie na badania.
Pogoda w normie chociaż mgliście. Zapaliłam sobie lampki i założyłam na Baranowskiej kamizelkę dla bezpieczeństwa.
W powrotnej drodze zaczęło coś śmiesznego, mokrego padać.
S-KO - SUCHEDNIÓW - MICHNIÓW i powrót

Znajdź przynajmniej dwie różnice...hahaha
Kategoria Gdzie mnie zawieje






