Gdzie mnie zawieje
| Dystans całkowity: | 43221.23 km (w terenie 7021.50 km; 16.25%) |
| Czas w ruchu: | 728:56 |
| Średnia prędkość: | 19.26 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 73.81 km/h |
| Suma podjazdów: | 190875 m |
| Suma kalorii: | 4440 kcal |
| Liczba aktywności: | 725 |
| Średnio na aktywność: | 59.62 km i 3h 52m |
| Więcej statystyk | |
Do Szydłowca
-
DST
39.99km
-
Teren
2.00km
-
Czas
02:01
-
VAVG
19.83km/h
-
VMAX
53.00km/h
-
Temperatura
27.0°C
-
Sprzęt DOSTAWCZAK
-
Aktywność Jazda na rowerze

Biegowa start-meta w Sadku © mysza
Ścieżką rowerową obrzeżami Szydłowca © mysza
Odnowiony zameczek szydłowiecki © mysza
Przeciwpożarowy leśny powrót © mysza
Dzień wolny, chata pusta więc pokręciłam się trochę i pojechałam do Szydłowca na drobne zakupy. Wybrałam w jedną i drugą stronę wersję okrężną z racji budowy na wysokości Baraku, trasy S-7
Kategoria Gdzie mnie zawieje
Z Tomq
-
DST
60.45km
-
Teren
45.00km
-
Czas
03:44
-
VAVG
16.19km/h
-
VMAX
43.00km/h
-
Temperatura
27.0°C
-
Sprzęt KROSS HEXAGONV3
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wyciągnęłam wreszcie Tomq na rower
Wykorzystałam jego towarzystwo do odwiedzenia nowych okolicznych zakamarów :)

Maluczki Tomq :) © mysza
Kamionka na Koszykowej © mysza
Rowerem nie przejedziesz :( © mysza
Kąpiel w Łosiennicy © mysza

Widok oko cieszy :) © mysza
Starorzecze Kamiennej © mysza

Chyba tędy nie da rady przejechać :( © mysza
A na koniec kółeczko wokół Bernatki
Kategoria Gdzie mnie zawieje, KROSSEM - 2015
Do mamy
-
DST
41.05km
-
Teren
5.00km
-
Temperatura
12.0°C
-
Sprzęt DOSTAWCZAK
-
Aktywność Jazda na rowerze
Prosto z pracy do mamy ze spóźnionymi życzeniami :)
Kategoria Gdzie mnie zawieje, Praca i po mieście
Po Kielcach i powrót
-
DST
56.65km
-
VMAX
53.00km/h
-
Sprzęt DOSTAWCZAK
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kategoria Gdzie mnie zawieje, Praca i po mieście
Deszcz pokrzyżował mi plany :(
-
DST
25.25km
-
Teren
6.00km
-
Temperatura
18.0°C
-
Sprzęt DOSTAWCZAK
-
Aktywność Jazda na rowerze
Widziałam nadciągające bure chmurzyska ale mimo wszystko wyjechałam. Celem był Michniów
Ul. Staffa © mysza
Pusta ścieżka na Rejowie :D © mysza
Uwielbiam taką zieleń :) © mysza
W tym miejscu czyli po ok 8-miu km dopadł mnie deszczyk i cel zaczął odpływać w dal :(
Nie przeżyłabym piaszczystego zjazdu na Dosiu :) © mysza
Za Rejowem skręciłam w ścieżkę wzdłuż Kamionki. Radko tędy jeżdżę bo krzaczory i piach. Dosiu ma szerokie opony ale mimo wszystko bałam się że wyląduję w rzece więc kawałek był z buta :)
Ścieżeczką wzdłuż Kamionki © mysza
Kościół św. Andrzeja Apostoła w Suchedniowie © mysza
Przy kościele stwierdziłam ,że 7km przejadę w kierunku domu a nie Michniowa :(
Zielony zaparowaniec :D © mysza
Wróciłam mokrusienieńka
W taką pogodę soczewki sprawdziły się na 100%...wycieraczki nie były potrzebne :D
Kategoria Gdzie mnie zawieje
Do dwóch razy sztuka
-
DST
38.75km
-
Teren
11.00km
-
VMAX
50.00km/h
-
Temperatura
17.0°C
-
Sprzęt DOSTAWCZAK
-
Aktywność Jazda na rowerze
Oszołom ze mnie ! :)
Po wyklarowaniu się pogody wyjechałam jeszcze raz i dotarłam na Michniów .
Tym razem całą trasę przejechałam sucha :D
Mini bajpasiki biegowe w Suchedniowie :) © mysza
Telepotami do Koszykowej :) © mysza
Ulubiony młyn na Kamionce © mysza
Górska :D © mysza
Ślimaczki :D © mysza
Kategoria Gdzie mnie zawieje
Efekty ciekawości :)
-
DST
33.15km
-
Teren
15.00km
-
Temperatura
2.0°C
-
Sprzęt DOSTAWCZAK
-
Aktywność Jazda na rowerze
Do pracy normalnie czyli ok 6 km
a po pracy troszkę Dosiowego szaleństwa :)
Dosiowego dlatego że przestraszyłam się aury , która była za oknem o godz 7-ej rano , czyli śnieg padający i dwa stopnie na minusie i nie wiedziałam co będzie po 16-tej, może trzeba wracać do domku z buta ? !
Po 16-tej okazało się że jest ładna pogoda, piękna jak na marzec ! :) więc...puściłam wodze fantazji, które zaprowadziły mnie... do lasu :D



O-o chyba muszę skręcić :) © mysza
Ukazała mi się wiata © mysza
A za wiatą ...skałki :D © mysza
W końcu do nich dotarłam ! :) © mysza
Dotarłam do skałek o których słyszałam co nieco a nigdy przy nich nie byłam . Niby blisko ale jak trudno samemu do nich dotrzeć.
Kiedyś jeszcze tam wrócę ,tylko na KROSSIE i w towarzystwie...
a może Tomq w końcu namówię :)
Kategoria Gdzie mnie zawieje
Mix - fix :D
-
DST
53.25km
-
Temperatura
9.0°C
-
Sprzęt DOSTAWCZAK
-
Aktywność Jazda na rowerze
Na dworzec, po Kielcach i powrót :)
W górę Sienkiewki :)
Rowerowa kawiarenka na Sienkiewce :D © mysza
Myślę ,że taki pomysł w Skarżysku by nie wypalił...
Niby dużo aktywnie - rowerowo...ale po wyborach prezydenckich nawet Mazovia do miasta nie zawita :(
Bikerów od cholery w naszym mieścisku ( na serio ! )...kobiet, to nawet na palcach ....u jednej ręki można policzyć...szkoda !! :(
Istnieje w mieście STC ale mimio wszystko i tak nikt nie daje zaproszenia do naszej regionalnej ŚLR ...bo to niby kolarze szosowi i na dodatek w większości emeryci :(
Nie wiem po co ja to piszę...chyba pomyliłam strony ! :(
We łbie kiełbie mi się robią :(
Zaje-fajna ścieżka rowerowa w Kielcach :D © mysza
Kategoria Gdzie mnie zawieje
A po pracy...
-
DST
36.85km
-
Temperatura
2.0°C
-
Sprzęt DOSTAWCZAK
-
Aktywność Jazda na rowerze
A po pracy do mamy :)
Szalony trochę to był pomysł bo ...
pogoda nie sprzyjała wycieczkom :(
Do mamy , jeszcze ja cię mogę ale powrót był trudniejszy
Deszcz siekał na zmianę ze śniegiem ,aż okulary musiałam schować do kieszonki bo bez nich widziałam lepiej
Mam tylko nadzieję że pogoda dzisiejsza nie odpije się choróbskiem jakimś na mnie :(
Kategoria Gdzie mnie zawieje
Małe szaleństwo na Dostawczaku :)
-
DST
46.25km
-
Teren
23.00km
-
Temperatura
8.0°C
-
Sprzęt DOSTAWCZAK
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pierwszy raz od kilku tygodni TAKI dystans i trudność trasy na Dosiu :D
Szuter, kocie łby , błoto, daleko od cywilizacji i suchość na jęzorze bo zapomniałam z pracy zabrać izotonika :(
No to jedziem w las ! :) © mysza
W Mostkach odbiłam na nowo wyremontowaną ekspresówkę (LOL ) na Wykus
Na początku było trochę grząsko i śmierdziało błotem...
redukcja i się dobrze jedzie , gorzej z zapachem :(
W kierunku Wykusu © mysza
Przykucnęłam na chwilkę :) © mysza
Leśna autostrada :) © mysza
Siadłam , i siedzę :) © mysza
Skończyło się dobre :( © mysza
Kilka km mordęgi
Bez amorków to koszmar :(
Jechałam slalomem, wybierałam gdzie mniej kamieni
Sporo tego :( © mysza
Kałuże i placki lodu utrudniały jazdę w kierunku Suchedniowa
Jeszcze tylko 6 km i jestem wśród ludzi :) © mysza
KROSSEM byłoby łatwiej i szybciej przejechać tę traskę ale na to poczekać muszę przynajmniej 2 tyg
Przyjechałam do domu brudna jak prosiak :D
Kategoria Gdzie mnie zawieje






