mysza71 prowadzi tutaj blog rowerowy

W poszuliwaniu świetlików ;D

  • DST 74.69km
  • Czas 03:30
  • VAVG 21.34km/h
  • VMAX 44.25km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Podjazdy 993m
  • Sprzęt KROSS HEXAGONV3
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 2 lipca 2013 | dodano: 03.07.2013

Prosto z pracy umówiłam się z Tomq na Pasmo Klonowskie zobaczyć czy są świetliki czyli robaczki świętojańskie. W ubiegłym roku mniej więcej o tej porze był na paśmie istny wysyp świetlików. Całe roje,zgasiliśmy wszystkie światełka i oglądaliśmy jak latają wśród drzew,wyżej ,niżej. W trawie ,pojedynczo lub w stadkach.
W tym roku niestety było ich bardzo mało. Pojedyncze sztuki błąkały się w krzakach.Może jeszcze za wcześnie jest. W tym roku pogoda płata figle, więc może jeszcze to nie ich czas.
Chyba wzięło mnie jakieś przeziębienie, amazonka leci z nosa,kości bolą ,ledwo dowlokłam się za Tomq do domu. Średnia fatalna ale też dlatego że na zjazdach musieliśmy hamować bo różnie z jakością asfaltu jest w naszych okolicach.

Świetliki w stylu hardcore :D © mysza


Kategoria Trening MTB szosa

Do pracy i z...

  • DST 16.20km
  • VMAX 38.50km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt DOSTAWCZAK
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 1 lipca 2013 | dodano: 01.07.2013

Z jednego końca miasta na drugi.
Do pracy i z powrotem


Kategoria Praca i po mieście

Do pracy i z...

  • DST 12.30km
  • VMAX 39.00km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Podjazdy 122m
  • Sprzęt DOSTAWCZAK
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 30 czerwca 2013 | dodano: 30.06.2013


Kategoria Praca i po mieście

Nooo...wreszcie !!! :D

  • DST 93.58km
  • Czas 04:41
  • VAVG 19.98km/h
  • VMAX 47.88km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Podjazdy 900m
  • Sprzęt KROSS HEXAGONV3
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 29 czerwca 2013 | dodano: 29.06.2013

S-KO -MOSTKI- SUCHEDNIÓW- MICHNIÓW- HUCISKO- PSARY STARA WIEŚ- BODZENTYN- PODGÓRZE- ŚW.KATARZYNA- CIEKOTY- BRZEZINKI- KLONÓW- WYSTĘPA- SUCHEDNIÓW- S-KO

No wreszcie ją zdobyłam !!!
Podjechałam pod G.Miejską w Bodzentynie !!!
Po ponad 30-tu km dotarłam do Bodzentyna, zahaczyłam o ruiny, zjadłam żelki,owocowe popiłam energetykiem i sobie pomyślałam że może spróbuję podjechać pod te moje nieszczęście.
Po skręcie na Podgórze spokojnie zredukowałam przerzutki i bez spinania przejechałam kilkaset metrów. Redukcja przedniej przerzutki.Dojeżdżając do pierwszego zakrętu jechałam już na jedynkach.
Minęłam kózki...
minęłam kucyka...
drugi zakręt też...
Pomyślałam wtedy że ...
Mysza da radę ! :)
Jeszcze kilkadziesiąt metrów pionu i ...już Mysza jest przy bramie :D
Myślałam ,że mi płuca rozsadzi :)
Ale to jeszcze nie koniec wspinaczki, jeszcze trzeba przejechać obok domu sołtysa do samego końca asfaltówki.
Dojechałam !!!!
Pierwsze co zrobiłam po uspokojeniu oddechu to zadzwoniłam do Tomq. Musiałam z kimś się podzielić tą wiadomością, do kogoś kto zrozumie co to za wyczyn :D
Będąc w połowie zjazdu odbiłam w stronę wyciągu narciarskiego. Tutaj już było mniej stromo. Gdy dotarlam do wyciągu okazało się że droga się kończy. Polną ścieżką dotarłam do szosy w kierunku na Św. Katarzynę.
Ciekoty, Pasmo Klonowskie i do domu :)

Kapliczka Św. Barbary © mysza

Niestety wandale są wszędzie :( © mysza

Między Huciskiem a Psarami © mysza

Ruiny Zamku w Bodzentynie © mysza

Za domem sołtysa :D © mysza

Fragment podjazdu © mysza


Kategoria Gdzie mnie zawieje, Trening MTB szosa

Do pracy i z...

  • DST 15.20km
  • VMAX 38.50km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Sprzęt DOSTAWCZAK
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 28 czerwca 2013 | dodano: 28.06.2013


Kategoria Praca i po mieście

Do pracy i z...KROSSEM

  • DST 34.28km
  • Czas 01:26
  • VAVG 23.92km/h
  • VMAX 44.25km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Podjazdy 300m
  • Sprzęt KROSS HEXAGONV3
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 27 czerwca 2013 | dodano: 27.06.2013

Do pracy dojechałam z całkiem niezłym czasem
9,850 0;23;45
Po pracy powrót przez Suchedniów.
Wiatr przeszkadzał przez całą drogę czyli można powiedzieć że ,przez całą drogę jechałam pod górkę :D


Kategoria Trening MTB szosa

Do pracy i z...

  • DST 13.45km
  • VMAX 38.00km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 26 czerwca 2013 | dodano: 26.06.2013

Oj...ochłodziło się po popołudniowym deszczu. Wracając po 21-szej było 13-ście stopni. Dobrze że ,gdy byłam w ubiegłym tygodniu na pierwszej zmianie to zwiozłam do szafki trochę ciuchów. Dzisiaj mi się przydały :)


Kategoria Praca i po mieście

Do pracy i z...

  • DST 12.80km
  • VMAX 39.00km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Podjazdy 123m
  • Sprzęt DOSTAWCZAK
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 25 czerwca 2013 | dodano: 25.06.2013

KROSS jeszcze przechodzi przegląd po niedzielnym maratonie. Mam nadzieję że pod koniec tygodnia uda mi się w końcu gdzieś na nim śmignąć po pracy.
Dzisiaj pogoda się trochę załamała. Godzinę przed końcem pracy rozpadało się , na szczęście nie trwało to długo. Trochę kałuż było na szosie ale do domu wróciłam sucha :)


Kategoria Praca i po mieście

Do pracy i z...

  • DST 11.80km
  • VMAX 40.00km/h
  • Temperatura 28.0°C
  • Podjazdy 122m
  • Sprzęt DOSTAWCZAK
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 24 czerwca 2013 | dodano: 25.06.2013


Kategoria Praca i po mieście

MTBCROSS MARATON ŚLR- Suchedniów

  • DST 55.00km
  • Teren 53.00km
  • Czas 04:30
  • VAVG 12.22km/h
  • VMAX 40.00km/h
  • Temperatura 29.0°C
  • Podjazdy 1520m
  • Sprzęt KROSS HEXAGONV3
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 23 czerwca 2013 | dodano: 24.06.2013

Niedziela przywitała nas grzmotami i ulewnym deszczem. Mięliśmy wyjechać po 9-tej ,na szczęście do tej godziny pogoda się ustabilizowała i po prawie suchym asfalcie dojechaliśmy do Suchedniowa. Ustawiliśmy się w sektorze,Tomq z przodu ja trochę z tyłu aby za bardzo narwanym kolegom bikerom nie zawadzać. Pierwsze kilka km był typowy sprint czyli asfalt,szuter i trochę kocich łbów. Mysza nie jest sprinterką więc prawie wszyscy już na początku mnie wyminęli. Po 10-ciu km dojechał do mnie kolega z tabliczką KONIEC MARATONU. Pocieszył mnie,że nie jestem ostatnia,jedzie jeszcze kolega z Sandomierza i kolega z Warszawy.Nie zmartwiło mnie to :) Wiedziałam ,że zaraz zaczną się techniczne kawałki. Nie myliłam się ,już przed pierwszym bajorem minęłam pechowego bikera. Za bajorem ujrzałam pierwszą z moich rywalek z kategorii. Mijając ją już wiedziałam że nie będzie mi zagrażać. Po kilku minutach ujrzałam Ewę-kolejną rywalkę. Pogadałyśmy nawet chwilkę. Odjeżdżając od niej rzuciłam tekst,że "jeszcze na pewno się spotkamy". Nie spotkałyśmy się ,chyba miała trudniejszy dzień. Dojeżdżając do Kamienia Michnowskiego udało mi się jeszcze dogonić kilu twardzieli-sprinterów :)
Bukowa Góra przywitała nas czarnym błotem. Czarna maź nie miała końca. Tańczyliśmy tak jak nam błoto i śliskie kamienie zagrały. Zadki latały w prawo i w lewo. Niejeden biker zawisł na drzewie lub rozpłaszczył się na glebie za stromych zjazdach. Większość podjazdów i zjazdów na Bukowej pokonywałam z buta. Właśnie tam na kolejnym podjeździe dopadłam moją trzecią rywalkę. Była w opłakanym stanie.Mówiła że miała kontakt z glebą i że ręka ją boli. Starałam się ją pocieszyć że w ubiegłym sezonie w Zagnańsku 15-km przejechałam ze zwichniętym nadgarstkiem. Mijając ją krzyknęłam jej jeszcze,że "da radę". Nie dała :( Po przejechaniu kilku km minęła mnie karetka na sygnale. Na mecie dowiedziałam się że Wiola zasłabła.Oddalając się od Bukowej Góry myślałam sobie że jeszcze tylko zaliczyć Kamień Michnowski,kilka bajorek i już meta:) W okolicy Orzechówki zbliżyłam się do dziwnego gościa. Prowadził rower. Nie miał sylwetki bikera. Pomyślałam przez chwilę buty chyba go obtarły po tak jakoś dziwnie szedł. Rzuciłam mu hasło czy wszystko wporzo ? odpowiedział że jest ok i poturlałam się dalej. W kolejce do mycia rowerów dowiedziałam się że wyminęłam samego mistrza Bieleckiego :D
Na ok 45-tym km napęd zaczął dziwne dźwięki wydawać ale przy takiej ilości paskudztwa to raczej normalne. Najważniejsze że wytrwał do końca.
Tak jak pisałam wcześniej...Kamień Michnowski, kilka bajorek i...
brudna...
sterana...
szczęśliwa...
przejechałam przez linię mety :D
Tomq zaraz uświadomił mnie że na 99% stanę na pudle ! :D

Niedziela zaczęła się nieciekawie © mysza

W kolejce do mycia rowerów © mysza

Ja zamiast kwiatków wożę ...gałązki :) © mysza

Miła niespodzianka :) © mysza

Nic dodać...nic ująć !!! :D © mysza


Kategoria Maraton MTB