mysza71 prowadzi tutaj blog rowerowy

Do pracy i z...Krossem

  • DST 42.28km
  • Czas 01:44
  • VAVG 24.39km/h
  • VMAX 47.44km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt KROSS HEXAGONV3
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 25 sierpnia 2013 | dodano: 25.08.2013

Raniutko do pracy dojechałam z całkiem dobrym czasem, zmieściłam się w 11-tu min a dystans to 5,500. Po pracy pojechałam do mamy na pogaduchy :)


Kategoria Praca i po mieście

Ubiegłoroczny rekord pobity

  • DST 251.18km
  • Teren 5.00km
  • Czas 11:32
  • VAVG 21.78km/h
  • VMAX 53.74km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Sprzęt KROSS HEXAGONV3
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 22 sierpnia 2013 | dodano: 22.08.2013

S-K0 -CZARNIECKA GÓRA -MODRZEWINA -SMYKÓW -GRZYMAŁKÓW -KUŹNIAKI -ŁOPUSZNO -GNIEŹDZISKA -BOLMIN -TOKARNIA -SOBKÓW -ŁUKOWA -MORAWICA -SUKÓW -DALESZYCE -LECHÓW -ŁAGÓW -NOWA SŁUPIA -PAWŁÓW -STARACHOWICE -WĄCHOCK -S-KO

4,20 pobudka. Pierwsze co zrobiłam to spojrzalam co się dzieje za oknem. Nie pada ! :)Więc nastroiłam się optymistycznie. Owsianka z dodatkami,mocna kawa, krótka pogawędka z Tomq i ok 5,30 w drogę !
Temp 11stop więc ciepło nie jest. Ubrałam się na 'cebulkę' więc w razie czego będę się rozbierać z warstw.
Bliżyn,Stąporków znajome rejony a później wszystko nowe. Zaczęły się tereny gdzie koła moich rowerów nie jechały. Po dwóch godzinach jazdy pomerdało mi się i zamiast jechać do Fanisławic znalazłam się w Łopusznie. Na Łopusznie kończyła mi się mapa ale nie ma tego złego. Na ryneczku stała ogromna 2-u metrowa to sobie luknęłam ,przekalkulowałam i skończyło się dobrze. W Gnieździskach znów wróciłam na moją mapę :)
Okolice Bolmina urzekły mnie swoim czarem. Kto przejeżdżał to wie :)
Tokarnię zaliczyłam wzrokiem ,rzuciłam okiem na zamek w Chęcinach stojąc nad Nidą. Zauroczył mnie zameczek rycerski w Sobkowie. Zalew w Sukowie zmartwił bo gdy byłam wiosną ubiegłego roku ,wzroku nie mogłam od niego oderwać...żółty piach,błękitny kolor wody ...a teraz szaro, buro i sterty walających się śmieci :(. W pośpiechu zjadłam bułkę z parówką ,popiłam sokiem pomidorowym i uciekłam stamtąd w stronę Daleszyc. W Daleszycach tylko szybka fotka i do Łagowa. W pełni zrelaksowałam się dopiero w Łagowie na ryneczku z kubkiem czarnej ,mocnej kawy w ręce :)W Paprocicach udało mi się odnaleźć dziewczynkę o której pisałam w niedzielę. Monika ma na imię. Była troszkę zdziwiona gdy dałam jej małego pluszaka :D
W Wąchocku nad zalewem zrobiłam sobie ostatnią przerwę. Dojeżdżając do Skarżyska już była noc.
Plany miałam trochę inne ,chciałam jeszcze zahaczyć o Ujazd ale chyba się przeliczyłam z czasem. Ale nie mam co narzekać cała i bez niespodzianek od strony kierowców wróciłam do domu. Gnaty, mięśnie bolą ale jest dobrze ! :D


Rz. Krasna © mysza


Wstaje dzień za Modrzewiną © mysza


Za Smykowem- spodobał mi się ten widoczek. Niestety fotki tel.nie oddają tego co naprawdę się widzi © mysza


Wjazd do Grzymałkowa © mysza


Grzymałków- ruiny kościółka z 1859 © mysza


Kuźniaki -ruiny pieca hutniczego © mysza


Na ryneczku w Łopusznie © mysza


Łopuszno - Pałac Dobieckich © mysza


KROSS na rozdrożu :) © mysza


Dotarłam do Sobkowa © mysza


Jak nazwa wskazuje Zamek Rycerski :) © mysza


Powozownia na terenie zameczka © mysza


W drodze do Wierzbicy © mysza


W kierunku Bolmina- po prawej ( czego na fotce nie widać) G.Milechowska © mysza


Kapliczka i kościółek w Bolminie © mysza


Bolmiński zalew © mysza


Ciekawe czy podczas upałów ktoś zwraca uwagę na taki zakaz ? © mysza


Nida w okolicy Morawicy © mysza


W oddali ruiny zamku w Chęcinach © mysza


Kuby- Młyny - zabłądziłam troszkę :) © mysza


Autofotka w Sukowie © mysza


Daleszyce © mysza


Chwila na kawę w Łagowie © mysza


Niewiem jak ta miejscowość się nazywa ale zawsze chcialam w tym miejscu zrobić zdjęcie :) © mysza


Wąchock- ostatni postój © mysza


Kategoria Gdzie mnie zawieje

Zsumowanie

  • DST 20.20km
  • Sprzęt DOSTAWCZAK
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 21 sierpnia 2013 | dodano: 21.08.2013

Zsumowanie km z dwóch dni. Dzisiaj jadąc do Kielc zmuszona byłam zostawić Dostawczaka na kilka godzin pod Biedronką. Do BUS-a mam 2km ,więc nie chce mi się na piechtę iść . Czekał cierpliwie, nikogo nie skusił :)


Kategoria Po mieście i nie tylko

Hucisko

  • DST 44.16km
  • Czas 01:42
  • VAVG 25.98km/h
  • VMAX 55.22km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Sprzęt KROSS HEXAGONV3
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 20 sierpnia 2013 | dodano: 20.08.2013
Uczestnicy

Tomq zmienił mi opony z grubych na cieńsze i troszkę szybciej mi się jechało. Kurcze, gdybym jechała dzisiaj Łagów nie byłoby tragedii. Chłodniej... więcej miałam animuszu i jechałam bez nacisku.
Dojechałam do Huciska z dobrym czasem 0;39;20 czyli pobiłam rekord o jakieś 0;5 min. Dalej prułam ile wlezie bo gonił mnie Tomq. Miał wyjechać ok 10min po mnie. Trochę pobłądził i zamiast mnie gonić ,wyjechał mi na przeciw :)
Z racji , że miałam cieńsze opony to i średnia jest piękna :D

Mistrz drugiego planu :) © mysza


Kategoria Trening MTB szosa

MTBCROSS MARATON ŚLR - Łagów

  • DST 55.00km
  • Teren 54.00km
  • Czas 04:41
  • VAVG 11.74km/h
  • VMAX 44.25km/h
  • Temperatura 35.0°C
  • Podjazdy 1500m
  • Sprzęt KROSS HEXAGONV3
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 18 sierpnia 2013 | dodano: 19.08.2013
Uczestnicy

To był mój najdłuższy pod względem czasu maraton w ŚLR. Już po 10km miałam wszystkiego dosyć a tu jeszcze przede mną ponad 40-ści. Wysoka temp. wycisnęła ze mnie wszystkie soki, resztkami sił dojechałam do mety. W bukłaku miałam 1,5l, w bidonie 0,5l wystarczyło na styk. Na bufecie tradycyjnie się nie zatrzymywałam tylko w biegu wzięłam kubek wody bo już z daleka wykrzyczałam co chcę. Kilkanaście km przed metą stała mała dziewuszka i nalewała z butelki plastikowej wodę do garnuszka. Wypiłam wodę a ona jeszcze chciała żebym się jej podpisała na kartce z zeszytu(niby autografy od kolarzy:)) . Niestety nie zdążyłam bo wkład jej wyleciał z długopisu i nie mogła znaleźć. Tak sobie teraz myślę i mam wyrzuty sumienia, ale wiem gdzie to było i chciałabym ją odnaleźć i się jakoś zrewanżować. Pod koniec tygodnia robię dłuższą trasę w tamte rejony i kto wie może uda mi się ją odszukać :)
Maraton dał mi nieźle popalić ale przecież o to chodzi. Trzecie miejsce na podium uciekło mi sprzed nosa. 50s przede mną przyjechała moja rywalka Iza. Znów ukończyłam, znów jestem wielka i bogatsza o kolejne doświadczenia.
Oczywiście nie obyło się bez łez. Pierwszych w tym sezonie :) Po przejechaniu mety znalazłam kawałeczek cienia ,usiadłam w nim i się poryczałam. Pan Grzech podszedł do mnie z całą reklamówką napojów, chciał mnie poczęstować , a ja nawet nie miałam siły pić i tylko grzecznie Mu podziękowałam :)
Podobała mi się atmosfera na trasie, czyli masa ludzi pozdrawiających, dodających otuchy ...no i oczywiście naj...naj...najlepsza była prowadząca całą imprezę czyli ...
MIRRA ! :)
Nareszcie ktoś kto przed startem ostrzegał ,przestrzegał jak ,gdzie i w ogóle dużo mówiła ! :) Tak powinno być zawsze :D

Sobków za 2 tyg.
Mam nadzieję że będzie lepiej z moją kondycją, chociaż zdaje mi się że to będzie sprint, którego nie lubię :(

No to w trasę :) © mysza

Ja tam miałam co innego do roboty. Nie miałam pucharu , więc wzięłam od Mirry mikrofon i jąkając się pozdrawiałam piątą dziewczynę z naszej kat. która nie ukończyła maratonu. Poźniej się dowiedziałam, że złamała obojczyk na trasie :( © mysza


Kategoria Maraton MTB

Rozgrzewka przed maratonem

  • DST 16.00km
  • Temperatura 32.0°C
  • Sprzęt KROSS HEXAGONV3
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 18 sierpnia 2013 | dodano: 19.08.2013

Krótki objazd startu czyli rozgrzewka.

Płaski fragment trasy © mysza


Asfaltowy ,wąski podjazd © mysza


Podjazd z lewej w prawą :) © mysza


Kategoria Maraton MTB

Miało być krócej :)

  • DST 29.12km
  • Czas 01:10
  • VAVG 24.96km/h
  • VMAX 49.22km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Sprzęt KROSS HEXAGONV3
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 17 sierpnia 2013 | dodano: 17.08.2013

Miało być kilka km a wyszło kilkadziesiąt.
Tomq zmienił oponki na całkiem nowe i musiałam je oczywiście przetestować. Gdybym jutro nie jechała maratonu na pewno pojechałabym na Występę i byłby to rekord czasowy, już to widziałam w Suchedniowie że czas mam bardzo dobry. W Ostojowie jednak zrobiłam odwrót i wróciłam do domu.
Nogi nie bolą, płucka pracują aby do jutra ! :)

Niby ten sam KROSS a jakby nowy :D © mysza


Kategoria Po mieście i nie tylko, Trening MTB szosa

Codzienne sprawy...

  • DST 10.40km
  • Temperatura 29.0°C
  • Sprzęt DOSTAWCZAK
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 17 sierpnia 2013 | dodano: 17.08.2013

...czyli zakupy i powrót z pełnym koszyczkiem. Jutro i pojutrze na zakupy nigdzie chyba nie wyjeżdżam :)
Mój nowy zakup :)

Bez nich na biku nie mogę jeździć efektywniej :D © mysza


Kategoria Po mieście i nie tylko

Delikatny trening szosowy przed maratonem

  • DST 67.05km
  • Czas 03:01
  • VAVG 22.23km/h
  • VMAX 53.26km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • Podjazdy 695m
  • Sprzęt KROSS HEXAGONV3
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 16 sierpnia 2013 | dodano: 16.08.2013

Delikatny czyli za bardzo się nie spinałam, chociaż dojeżdżając do rondka do Występy zmieściłam się w 1h. Podjazd na Paśmie Klonowskim zrobiłam spokojnie. W Michniowie skręciłam do mamy ,bo dawno u niej nie byłam. A gdy byłam już w S-ku zamiast jechać prosto siódemką, zrobiłam delikatny łuk uliczkami, tak aby było bezpieczniej i trochę dłuższy dystans wyszedł.

Świętokrzyski krajobraz w okolicy Gozdu © mysza


Łysica widziana z Psar Kątów © mysza


Michniów -płonęły niebo i ziemia © mysza


Kategoria Trening MTB szosa

Trening -teren

  • DST 38.43km
  • Teren 35.00km
  • Czas 03:13
  • VAVG 11.95km/h
  • VMAX 33.29km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Podjazdy 1700m
  • Sprzęt KROSS HEXAGONV3
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 15 sierpnia 2013 | dodano: 15.08.2013
Uczestnicy

27km zrobiłam z Alicją i z Kasią. Wyciągnęłam je na moje ścieżki terenowe. Chyba im się spodobało ,zwłaszcza Alicji. Kasia na początku chyba przeżyła chwilę zwątpienia na pierwszym podjeździe ale ogólnie poradziła sobie i to całkiem nieźle :). Przejechałyśmy wszystkie moje znane ścieżki i ścieżynki.
Jakby było mi mało, po przyjeździe do domu i kilkuminutowym odsapnięciu Tomq wyciągnął mnie a ja jego znów na krótki wypad do lasu. Tomq pokazał mi trasę ,którą sobie wczoraj ułożył. Zrobiliśmy dwa kółeczka i jeszcze trochę pojeździliśmy ścieżkami.
Wyszło nam ponad 11km ..aż 11km i 600 przewyższeń :)

Na rozdrożu © mysza


Zjazd :) © mysza


Podjazd :) © mysza


Kategoria Trening MTB teren