mysza71 prowadzi tutaj blog rowerowy

Do pracy i z...

  • DST 12.50km
  • VMAX 36.00km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • Sprzęt DOSTAWCZAK
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 25 lipca 2013 | dodano: 25.07.2013

Nie samym rowerowaniem człowiek żyje.
Po pracy do ogródka zerwać brzoskwinie, pojeść agrestu, obejrzeć czy są już ogórki do kiszenia. Coraz mniej mam czasu na pracę w ogródku ,robię tylko te najbardziej ważne czynności ale przecież jak żyć bez śliwek,gruszek .
Mam krzaczek aronii, borówki amerykańskiej,
mam kilka rodzajów agrestu,
renklodę ,czereśnię,wiśnię, gruszkę klapsę,
jabłoń malinówkę,papierówkę ,antonówkę,która jest młodziutka i jeszcze nie owocowała i jeszcze kilka jabłonek , których nazw nie znam
i jeszcze mam maliny ,morelki i karłowatą leszczynkę.
Wszystkiego po jednym krzaczku.
Nie pryskam , staram się jesienią lub wiosną podcinać aby nie rosły w górę ,abym mogła z ziemi ew z niskiej drabinki zbierać owoce :)

Hmmm...pychoty :D © mysza

Ludek też mial na nie ochotę :) © mysza

Tam ,pod tymi liśćmi czają się już małe ogórtasy :) © mysza

Wysokopienny agrest © mysza


Kategoria Praca i po mieście


komentarze
Jurek57
| 19:52 piątek, 26 lipca 2013 | linkuj Cały się ośliniłem ...
mysza71
| 16:32 piątek, 26 lipca 2013 | linkuj Trochę tych pychotek jest :D
Wczoraj udało mi się zjeść pierwszą gruszkę :)
Anjaaa
| 21:40 czwartek, 25 lipca 2013 | linkuj same pyszności :)
Komentować mogą tylko znajomi. Zaloguj się · Zarejestruj się!