mysza71 prowadzi tutaj blog rowerowy

Do pracy i z...

  • DST 21.20km
  • VMAX 40.00km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Sprzęt DOSTAWCZAK
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 24 kwietnia 2014 | dodano: 24.04.2014

Dzisiaj do pracy  przez Majków

Wiosenny cieplutki dzionek :)
Wiosenny cieplutki dzionek :) © mysza


Kategoria Praca i po mieście

Trening w drodze do pracy

  • DST 33.89km
  • Czas 01:23
  • VAVG 24.50km/h
  • VMAX 44.31km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • Podjazdy 300m
  • Sprzęt KROSS HEXAGONV3
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 23 kwietnia 2014 | dodano: 23.04.2014

Trening w drodze do pracy
Do Ostojowa i przez Parszów na górkę
Dopadłam do pracy ze średnią 25.30
Powrót to walka z czasem .
Wisiały nade mną chmurzyska czarne i gnałam aby zdążyć przed kąpielą
W sumie mi się udało :)
Kilometr przed domem kilka wielkich kropel mnie postraszyło ale dojechałam sucha


Kategoria Trening

Do pracy i z...

  • DST 21.20km
  • VMAX 50.00km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt DOSTAWCZAK
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 22 kwietnia 2014 | dodano: 22.04.2014

Wieczorem ulało i usiekło ale na szczęście nie moje lico.
Do domu wróciłam sucha ale jeszcze kilkanaście minut przed wyjściem z pracy była pompa


Kategoria Praca i po mieście

Po tygodniowej przerwie

  • DST 130.05km
  • Czas 06:08
  • VAVG 21.20km/h
  • VMAX 50.89km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Podjazdy 1100m
  • Sprzęt KROSS HEXAGONV3
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 21 kwietnia 2014 | dodano: 21.04.2014

S-KO - MICHNIÓW - BODZENTYN  - KRAJNO - KRAJNO ZAGÓRZE - WILKÓW - MASŁÓW - KIELCE - ZAGNAŃSK - SZAŁAS - Świnia Góra - BLIŻYN - S-KO

Po 40-tu km pierwsza fotka czyli  panorama w Krajnie :)
Po 40-tu km pierwsza fotka czyli panorama w Krajnie :) © mysza
W Św. Katarzynie tłumy ludzi i masa aut :(

Mój nowy podjazd w Krajnie - Zagórzu. Ok 800m dosyć ostrego podjazdu. Ostatnie kilkadziesiąt metrów mały pionik :)
Mój nowy podjazd w Krajnie - Zagórzu. Ok 800m dosyć ostrego podjazdu. Ostatnie kilkadziesiąt metrów mały pionik :) © mysza

Przymusowy postój :D
Przymusowy postój :D © mysza

Zalew w Wilkowie
Zalew w Wilkowie © mysza
Radostowa po lewej Dąbrówka po prawej

Odpoczynek na kładce nad Lubrzanką
Odpoczynek na kładce nad Lubrzanką © mysza

Lubrzanka w okolicy Ameliówki
Lubrzanka w okolicy Ameliówki © mysza

Widok na Kielce z Dąbrowy obok hotelu Odysey
Widok na Kielce z Dąbrowy obok hotelu Odysey © mysza

Pięciogwiazdkowy hotel & spa
Pięciogwiazdkowy hotel & spa © mysza

Hotel od dołu :)
Hotel od dołu :) © mysza
Z daleka wygląda ładniej ale już nie chciało mi się zatrzymywać

I tak na koniec ...słoneczko chyliło się ku zachodowi :)
I tak na koniec ...słoneczko chyliło się ku zachodowi :) © mysza
Czekałam na Tomq  i przy okazji naleciało mnie na fotkę :)


Kategoria Gdzie mnie zawieje

Do pracy i z...

  • DST 13.15km
  • Temperatura 14.0°C
  • Sprzęt DOSTAWCZAK
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 19 kwietnia 2014 | dodano: 19.04.2014

Ranek w miarę ciepły i bez deszczu , powrót niestety mokry a tak miało być cieplutko , słoneczko miało świecić ! :(

Poranek w Wielką Sobotę :)
Poranek w Wielką Sobotę :) © mysza


Kategoria Praca i po mieście

Miało być inaczej

  • DST 34.75km
  • Temperatura 15.0°C
  • Sprzęt DOSTAWCZAK
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 18 kwietnia 2014 | dodano: 18.04.2014

Miał być KROSS ale niestety musiałam dosiąść Dostawczaka
Jakbym znała się na całej maszynerii to nie byłoby problemu a tak to jestem zależna od kogoś :(

W szczerym polu :)
W szczerym polu :) © mysza
Przede mną Jagodne :)
Przede mną Jagodne :) © mysza


Kategoria Po mieście i nie tylko

Zbiorówka

  • DST 13.45km
  • Temperatura 11.0°C
  • Sprzęt DOSTAWCZAK
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 17 kwietnia 2014 | dodano: 17.04.2014

Zbiorówka z dwóch dni
Mam wolne, więc zakupy ,sprzątanie czyli gorączka przedświąteczna
Kross jeszcze wisi bez kółek ale Tomq ma go jutro doprowadzić do porządku  i może  pierwszy raz po maratonie czmychnę gdzieś  między szykowaniem galarety a sernikiem na zimno :D


Kategoria Po mieście i nie tylko

Do pracy i z...

  • DST 14.15km
  • Temperatura 9.0°C
  • Sprzęt DOSTAWCZAK
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 15 kwietnia 2014 | dodano: 15.04.2014

Deszczowo dzisiaj ...
musiałam zostać w pracy kilkadziesiąt minut dłużej do padał rzęsisty deszcz
a po deszczu zaświeciło słoneczko...na krótko :(

Przejazd na Skałce
Przejazd na Skałce © mysza
A po deszczu słońce :)
A po deszczu słońce :) © mysza


Kategoria Praca i po mieście

Rozgrzewka przed maratonem

  • DST 11.30km
  • Temperatura 16.0°C
  • Sprzęt KROSS HEXAGONV3
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 13 kwietnia 2014 | dodano: 13.04.2014

Pojeździłam trochę przed startem aby rozgrzać mięśnie i emocje


Kategoria Maraton MTB

MTBCROSS MARATON - ŚLR - Daleszyce

  • DST 46.50km
  • Teren 40.00km
  • Czas 03:37
  • VAVG 12.86km/h
  • VMAX 49.56km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Podjazdy 850m
  • Sprzęt KROSS HEXAGONV3
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 13 kwietnia 2014 | dodano: 13.04.2014

Przeżyłam i nawet stanęłam na szerokim pudle czyli ...
zajęłam 4 miejsce chyba na 6
jeszcze nie wiem ile nas było w kat. bo nie ma wyników :(


Tak z 6-ciu :)
Wyniki pojawiły się w nocy

23 na 30 startujących kobiet na dyst. FAN

326 miejsce na 390
Może gdyby nie maruderzy, których musiałam mobilizować krzykiem do szybszej jazdy to miałabym lepsze miejsce w open może powinnam nauczyć się jak wyprzedzać takie przeszkody ? ...hahaha
Można by gdybać a tu po prostu trzeba się wziąć za treningi :)

Pierwsze łatwe maratonu początki
Pierwsze łatwe maratonu początki © mysza
Z drugiej strony wcale nie łatwe bo była cała masa gamoni jechała, która nie umiała się zachować na pierwszych kilometrach.
Możnaby wymieniać bez końca. Gęba mi się nie zamykała od pouczeń. Zmieniali tor jazdy,mało brakowało a kilka razy wylądowałabym w krzakach, hamowali przy byle jakiek kałuży a jak przyszło robić podjazd  to sobie myślałam że wcale takim  cieniasem nie jestem.
W pewnym momencie to nawet usłyszałam...kobieta czołg...uznałam to za komplement :D
Do trzech razy sztuka :)
Do trzech razy sztuka :) © mysza
Czyli za trzecim razem udało mi się podjechać ten odcinek. Dwa lata z rzędu właśnie przed tym podjazdem spadał mi łańcuch od złej zmiany przerzutek. Jak spadł to i wybiłam się z rytmu no i klapa była :(
Tym razem przez cały maraton przerzucałam idealnie. Ani razu nie zostałam zaskoczona przez teren :)

Schodzenie z Zamczyska
Schodzenie z Zamczyska © mysza
Zeszłam a co !?
Mam jeszcze dzieci na wychowaniu o mężu nie wspomnę :)
 Słyszałam od bikerów na trasie ,że jak się schodzi to skurcze mogą złapać
Przynajmniej nie  zabiłam się i nic mnie nie złapało  aż do mety :)

Najgorsze zostawiłam już za sobą :)
Najgorsze zostawiłam już za sobą :) © mysza
Tak zostawiłam ponad 800 przewyższeń
kamienie
masę gałęzi
rzeczki z lodowatą wodą , którą nieraz  poczułam  na plecach i niżej :)
czarne błocicho
koleiny kryjące się pod zbutwiałymi liśćmi

Już prawie na mecie
Już prawie na mecie © mysza
Zmęczona ale bez większych uszczerbków na ciele
Może za mało dałam z siebie bo po przekroczeniu mety nawet płakać mi się nie chciało
...a mazanie się mam w zwyczaju :)

Niektórzy mieli pecha
Niektórzy mieli pecha © mysza
Kilkudziesięciu bikerów ze wszystkich trzech kat. niestety nie dojechało do mety

Tomq mój na szczęście przyjechał cały i muszę się pochwalić że pierwszy raz pojechał dystans MASTER !!!
Zdecydował się na niego kilka godzin przed startem. Myśleliśmy że nie da się już zmienić dystansu bo wszystko było już opłacone wcześniej
ale poszło jak z płatka .
Po co ma czekać po dwie godziny na mnie na mecie,
lepiej jak ja na niego poczekam kilka minut :)


Kategoria Maraton MTB