Gdzie mnie zawieje
| Dystans całkowity: | 43221.23 km (w terenie 7021.50 km; 16.25%) |
| Czas w ruchu: | 728:56 |
| Średnia prędkość: | 19.26 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 73.81 km/h |
| Suma podjazdów: | 190875 m |
| Suma kalorii: | 4440 kcal |
| Liczba aktywności: | 725 |
| Średnio na aktywność: | 59.62 km i 3h 52m |
| Więcej statystyk | |
Dwa podjazdy
-
DST
87.35km
-
Teren
28.00km
-
VMAX
48.49km/h
-
Temperatura
22.0°C
-
Sprzęt KROSS HEXAGONV3
-
Aktywność Jazda na rowerze
Cel na dzisiaj to dwa nowe podjazdy.
Jeden w Celinach koło Bodzentyna . Jak się to mówi brzydko...dupy nie urwało !
Drugi podjazd to inna bajka.
Tylko albo aż 700m szutru.
Psary - Podlesie.
Raz się zatrzymałam bo chciałam zobaczyć widoczki...hahaha
Następnym razem jednym ciągiem podjadę. W stronę Psar- Stara Wieś schodziłam z buta bo niestety pion
Z Celin widok na Św. Krzyż © mysza
Celiny- kawałek leśnej drogi © mysza
Szutrowy podjazd do Psar - Podlesie © mysza
Pomnik 8 mieszkańców zamordowanych w 1943r © mysza
Widoczek na Krajno, Św.Katarzynę i Łysicę © mysza
Malowniczy domeczek na skraju wsi :) © mysza
No to sruu w dół :) © mysza
Tak zjazd w połowie, wygląda od dołu :) © mysza
Po 60-ciu km skończył się trening a zaczęło się...
GRZYBOBRANIE :D !!!
25 sztuk na dwóch m kw :) © mysza
Stado czerwonych :D © mysza
Staruchy :) © mysza
Kategoria Gdzie mnie zawieje
Na koncert UNIVERSE :D
-
DST
21.75km
-
Czas
01:02
-
VAVG
21.05km/h
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt DOSTAWCZAK
-
Aktywność Jazda na rowerze
Do Kościelnego na koncert UNIVERSE.
Chiny, Tacy byliśmy , W taką ciszę itd...zaśpiewali kilkanaście swoich największych przebojów
Pośpiewałam sobie trochę :D
Kategoria Gdzie mnie zawieje
Nocny powrót
-
DST
53.97km
-
Temperatura
12.0°C
-
Sprzęt DOSTAWCZAK
-
Aktywność Jazda na rowerze
Nocny powrót z Kielc
Kategoria Gdzie mnie zawieje
Dotarłam w końcu :)
-
DST
50.15km
-
Teren
7.00km
-
VMAX
43.50km/h
-
Temperatura
22.0°C
-
Sprzęt DOSTAWCZAK
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dotarłam w końcu do mamy z ogórkami. Pojechałam przez Koszykową żeby zobaczyć czy są jakieś postępy w remoncie młyna. Są i to duże, widzę że sporo się zmieniło. Powrót szutrówką do Suchedniowa a potem przez Parszów do pracy po zgrzewkę izotonika na maraton w Łagowie.
Remontowany młyn na Koszykowej © mysza
Kamionka © mysza
Sosna pospolita :) © mysza
Gdzie o , gdzie o , dzie jest Mysza ?...gdzie ta Mysza jest ? :D © mysza
Mysza pospolita :D © mysza
Prawie jak Wąwóz Kolorado :D © mysza
Po zrobieniu tej fotki usłyszałam jakieś skradanie po drugiej stronie drogi i czmychnęłam stamtąd najszybciej jak się da :)
Kategoria Gdzie mnie zawieje
Nie dałam się ...
-
DST
162.10km
-
Teren
2.00km
-
Czas
07:16
-
VAVG
22.31km/h
-
VMAX
51.40km/h
-
Temperatura
27.0°C
-
Kalorie 4250kcal
-
Sprzęt KROSS HEXAGONV3
-
Aktywność Jazda na rowerze
S-KO - KIERZ NIEDŹWIEDZI - WIERZBICA - MALISZÓW - SKARYSZEW - MAKÓW - RAWICA - TCZÓW - ZWOLEŃ - PODGÓRA - SŁUPICA - JEDLNIA-LETNISKO - ANTONIÓWKA - RADOM - OROŃSKO - SZYDŁOWIEC - S-KO
Plan na dziś : Radom przez Skaryszew a powrót przez Orońsko
Pasemka ciemnych chmur nie zniechęciły mnie do wyjazdu.
Jednak po 15-tu km musiałam schować się pod wiatę bo zaczęło siąpić i to nieźle
Przymusowy postój na przystanku :( © mysza
Ze 20-min tak sobie siedziałam i dumałam.
Zmieniałam trasę na trochę krótszą a gdy zobaczyłam że zza chmur wychodzi słońce moje plany wydłużyły się o kilkadziesiąt km :)
Asfaltowe MTB © mysza
W stronę Józefowa prowadzi taki koszmar. Sama Wierzbica też jest makabryczna :(
Ryneczek w Skaryszewie © mysza
Odpoczynek regeneracyjny w pobliżu fontanny © mysza
W sklepiku kupiłam sobie sok i słodką bułę :)
Przydrożne Mućki :D © mysza
Rolnicze klimaty © mysza
Okolice Skaryszewa to typowo rolnicze tereny. Kukurydzy było najwięcej i swojskich zapachów też nie brakowało :]
Kapliczka w Rawicy Starej © mysza
Popękała ze starości lub od przejeżdżających TIR-ów
Tczów- Kościół pw. św. Jana Chrzciciela © mysza
Zwoleń- pomnik J.Kochanowskiego © mysza
Wspomnienia wróciły. Ostatnio w tym miejscu byłam gdy chodziłam do podstawówki.
Jan nic się nie zmienił a ja niestety tak :(
Zegar słoneczny © mysza
Nieczynna fontanna :( © mysza
Ściana straceń © mysza
Stara studzienka :) © mysza
W drodze do Jedlni Letnisko © mysza
Z ruchliwej 7-ki w końcu udało mi się zjechać w spokojniejsze rejony :)
Rzeka Gzówka :D © mysza
Zalew Siczki :) © mysza
Drugi postój Regeneracyjny © mysza
Tylko zapiekanka popita napojem z bidonu. Mapa naszykowana bo zbliżę się do Radomia i już czuję dreszcze. 
Dzikie Siczki :) © mysza
Na obrzeżach Radomia © mysza
Ciasnota miejska © mysza
Stare radomskie kamieniczki © mysza
Syn ziemi radomskiej czyli Jan Kochanowski © mysza
Wolę Go w takiej pozie :)
Deptaczkiem :) © mysza
Trochę wody dla ochłody :) © mysza
Centrum...chyba © mysza
Bez pomocy nieznajomego bikera, chyba bym tak łatwo z miasta nie wyjechała.
Wytłumaczył, doradził i życzył bezpiecznej :)
Cmentarz Ewangelicko-Augsburski © mysza
Zaraz przy siódemce zauważyłam starą bramę i chociaż nastawiałam się na postój dopiero w Orońsku zrobiłam skręt w prawo. Stary cmentarz, kilkadziesiąt pomników ,tablic i szczątków po mogiłach robi wrażenie.
Stare cmentarzysko z 1834r © mysza
Orońsko- Centrum Rzeźby Polskiej © mysza
Nieznana rzeźba. Mnie się ona skojarzyła z rosyjską Babuszką : P
Trzy kobiety na trawie © mysza
Podpieram aby się nie przewróciło :) © mysza
Przejście do tajemniczego świata ?:) © mysza
Z pewnością tędy wychodzą nimfy, topielice i przy pełni księżyca wałęsają się po parku :D
Nastrojowo :) © mysza
Przysiadłam na chwilkę :) © mysza
Jeden z wielu stawów w pobliżu muzeum © mysza
Ostatnia fotka i prostą siódemką z jednym bardzo krótkim postojem do domu
Deszcz już nie straszył, powrót trochę trudniejszy bo wiatr przeszkadzał. Wykorzystywałam ile się dało TIR -owy podmuch . Podjeżdżając pod Pogorzelską w radio leciała moja ulubiona muza więc koszmaru nie było. Mając już 160 w nogach mogłam mieć mega kryzys.
W tym roku chyba więcej jednorazowo ukręcić nie dam rady. Rekord musi czekać do następnego roku :)
Kategoria Gdzie mnie zawieje
Setka w upał
-
DST
100.26km
-
Teren
5.50km
-
VMAX
48.96km/h
-
Temperatura
36.0°C
-
Sprzęt KROSS HEXAGONV3
-
Aktywność Jazda na rowerze
S-KO - PARSZÓW - MARCINKÓW - WĄCHOCK - RATAJE - STARACHOWICE - szutrówką do RZEPINA - RADKOWICE-KOLONIA - BRONKOWICE - RADKOWICE-KOLONIA po raz drugi :( - ŚWIŚLINA RZEKI - SZERZAWY - TARCZEK - DĄBROWA GÓRNA - BODZENTYN - MICHNIÓW - SUCHEDNIÓW - S-KO

Wzburzona Lubianka © mysza
W końcu wyjechałam z lasu © mysza
Urzekł mnie ten wąwóz :) © mysza
Skarpy robią wrażenie © mysza
Ciekawe jak tutaj wygląda jesieną ?:) © mysza
Kategoria Gdzie mnie zawieje
Wieczorna pętelka
-
DST
44.07km
-
Teren
6.00km
-
Czas
01:59
-
VAVG
22.22km/h
-
VMAX
47.16km/h
-
Temperatura
26.0°C
-
Sprzęt KROSS HEXAGONV3
-
Aktywność Jazda na rowerze
S-KO - MOSTKI - szutrówką do MICHNIOWA - ŚW. BARBARA - SUCHEDNIÓW - S-KO
Widoczek z Barbary :) © mysza
Łysica, fragm. Pasma Klonowskiego, Miejska
Kategoria Gdzie mnie zawieje
Mozolna setka :(
-
DST
118.83km
-
Teren
10.00km
-
VMAX
52.45km/h
-
Temperatura
37.0°C
-
Sprzęt KROSS HEXAGONV3
-
Aktywność Jazda na rowerze
S-KO - WYSTĘPA - SAMSONÓW - TUMLIN - "Kamienne Kręgi Tumlińskie" - KOSTOMŁOTY DRUGIE I PIERWSZE - KIELCE..KIELCE...KIELCE - SIELPIA - LESZCZYNY - AMELIÓWKA - CIEKOTY - BRZEZINKI - BARCZA - szutrówką w stronę Pasma Klonowskiego - JĘGRZNA - KAMIONKI - SUCHEDNIÓW - przez Rejów do domciu
W drodze do "Kamiennych Kręgów" © mysza
Te schodeczki wzięłam z buta :) © mysza
Tablica info © mysza
Kapliczka wzniesiona w 1850r w miejscu kaplicy drewnianej z XVII w © mysza
Kopalnia piaskowca w Tumlinie © mysza
Kategoria Gdzie mnie zawieje
Krótko KROSSEM
-
DST
20.56km
-
VMAX
47.60km/h
-
Temperatura
27.0°C
-
Sprzęt KROSS HEXAGONV3
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kategoria Gdzie mnie zawieje
Późna pętelka
-
DST
61.58km
-
Teren
20.00km
-
VMAX
46.73km/h
-
Temperatura
25.0°C
-
Sprzęt KROSS HEXAGONV3
-
Aktywność Jazda na rowerze
Szutrówką na Świnią G.
dalej do Zagnańska też szutrówką
po kilku asfaltowych km znów szutrówką do Występy
siódemką prosto do domu
Chyba mam spadek formy albo ta pogoda źle na mnie wpływa
Po godzinie męczarni zatrzymałam się , zdjęłam okulary przeciwsłoneczne, włączyłam muzę w uszach i jakby mi się trochę lepiej jechało w tej bezludnej dziczy
W lesie parno :(
Zrobiłam kilka fotek ale niestety ,zaparował mi aparat i nici wyszły... tylko jedno uclało 
Pałki przy szutrówce :) © mysza
Do domu wróciłam ok 22-giej , w liczniku term wskazywał 20 stopni
Kategoria Gdzie mnie zawieje






